Sztuczna inteligencja rozwija się w niezwykłym tempie. Coraz częściej docierają do nas głosy, że algorytmy lada moment zastąpią lekarzy, prawników, programistów, nauczycieli, a także psychoterapeutów. Wiele osób zadaje sobie dziś pytanie: czy w przyszłości zamiast wizyty w gabinecie wystarczy nam rozmowa z komputerem?
Jako psychoterapeuta uważam, że odpowiedź na to pytanie jest złożona, ale jednoznaczna: sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje psychoterapię, ale nigdy nie zastąpi w niej człowieka.
AI – nasz wróg czy przyjaciel?
Ludzką naturą jest lęk przed tym, co nowe i nieznane. Historia uczy nas, że dokładnie te same obawy towarzyszyły narodzinom komputerów, upowszechnieniu internetu czy wejściu na rynek smartfonów. Dziś większość z nas nie wyobraża sobie bez nich codziennego funkcjonowania. Uważam, że podobnie będzie ze sztuczną inteligencją. Zamiast się jej bać i stawiać opór, powinniśmy nauczyć się mądrze i etycznie z niej korzystać.
Sam na co dzień korzystam z jej pomocy. Ze względu na moją dysgrafię i dysortografię, AI stało się dla mnie nieocenionym asystentem. Wykorzystuję je do porządkowania i redagowania dokumentacji, tworzenia angażujących materiałów psychoedukacyjnych oraz strukturyzowania opisów sesji i przygotowywania zadań terapeutycznych dla pacjentów. Dzięki temu, że technologia zdejmuje ze mnie część obciążeń biurokratycznych i edytorskich, zyskuję czas, który mogę w pełni poświęcić na uważną rozmowę z pacjentem, głębszą analizę procesu terapeutycznego i lepsze przygotowanie się do kolejnych spotkań. Technologia nie odbiera mi pracy. Ona pozwala mi wykonywać ją lepiej.
Psychoterapia to nie tylko rozmowa
Wielu ludziom wydaje się, że terapia polega wyłącznie na udzielaniu dobrych rad lub mechanicznym tłumaczeniu schematów psychologicznych. Gdyby tak było, sztuczna inteligencja rzeczywiście mogłaby nas bez trudu zastąpić. Jednak psychoedukacja to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa psychoterapia to przede wszystkim budowanie bezpiecznej, głębokiej relacji, w której pacjent może bez obawy przed oceną dotknąć swoich najtrudniejszych emocji, lęków i bolesnych doświadczeń. To właśnie w tej wyjątkowej relacji zachodzi realna i trwała zmiana.
Lata badań nad skutecznością terapii jednoznacznie wskazują, że najważniejszym czynnikiem leczącym jest tzw. przymierze terapeutyczne – proces, którego fundamentem są empatia, autentyczność, akceptacja i poczucie bezpieczeństwa.
Ja w swojej pracy opieram się na podejściu egzystencjalno-doświadczeniowym, które zakłada, że człowiek rozwija się i zdrowieje poprzez autentyczne spotkanie z drugim człowiekiem. Aby zmiana była możliwa, nie wystarczy suchy, intelektualny wgląd w problem. Potrzebne jest głębokie, emocjonalne doświadczenie bycia wysłuchanym, przyjętym i zrozumianym przez drugą osobę. Tego doświadczenia nie da się zapisać w żadnym kodzie ani zastąpić najlepszym algorytmem.
Jak AI wpłynie na pracę psychoterapeuty?
Sztuczna inteligencja przyniesie ogromną, pozytywną zmianę zarówno dla profesjonalistów, jak i dla osób szukających pomocy. Nie wierzę w scenariusz, w którym środowisko psychoterapeutów będzie toczyć wojnę z technologią – wierzę w świat mądrej synergii. Dla nas, specjalistów, AI stanie się asystentem w codziennej rutynie, usprawniając pisanie raportów i strukturyzowanie procesów diagnostycznych. Z kolei dla pacjentów technologia może być wsparciem między sesjami, ułatwiając prowadzenie dziennika emocji, porządkowanie własnych notatek czy przypominając o zalecanych ćwiczeniach. Jest to ogromna szansa na zwiększenie dostępności i efektywności wsparcia psychologicznego. Właśnie w tym kierunku rozwijamy Ogólnopolskie Centrum Profilaktyki i Terapii. Konsekwentnie łączymy doświadczenie naszych specjalistów z nowoczesnymi rozwiązaniami, pamiętając o żelaznej zasadzie: technologia ma wspierać człowieka, a nie go zastępować.
Słowo na koniec
Jeśli na co dzień korzystasz z pomocy sztucznej inteligencji, nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia. To tylko narzędzie, tak samo jak komputer, smartfon czy arkusz kalkulacyjny. Najważniejsze jest to, w jaki sposób z niego korzystasz. AI może pomóc nam pisać szybciej, uczyć się efektywniej i lepiej organizować pracę, ale nigdy nie stanie się drugim człowiekiem. Nie potrafi współodczuwać ani stworzyć autentycznej więzi. Przyszłość psychoterapii nie polega na wyborze między człowiekiem a technologią, ale na ich mądrym połączeniu.
Sztuczna inteligencja nie zastąpi terapeutów – przejmie jedynie część powtarzalnych, administracyjnych obowiązków. Dzięki temu specjaliści, którzy nauczą się z niej korzystać, zyskają więcej przestrzeni na to, co najważniejsze: na rozwijanie swoich kompetencji relacyjnych i jeszcze głębsze, bardziej uważne towarzyszenie swoim pacjentom.
